Promocja czy antyreklama? - Czy jest sens wykładać miliony? Email
Wpisany przez Marek Dabkus   
poniedziałek, 06 lutego 2012 11:45

Ostatnie wyniki sztandarowych ligowców Olsztyna: Indykpolu AZS UWM i Warmii AndersGroup Społem skłoniły mnie do ponownego poruszenia tematu. Czy stolicę Warmii i Mazur albo cały region stać na uczestnictwo w rozgrywkach rozgrywek supeprzawodowych, skoro zamiast oczekiwanej promocji i satysfakcji zespoły przynoszą nam wstyd i antyreklamę. Dyscypliny zespołowe poszły w kierunku, którego ja osobiście nie akceptuję, ale nie będę się kopał z koniem i nie zawrócę biegu rzek. Potrzeba gigantycznej kasy by w tych ligach zaistnieć, a u nas pieniędzy nie ma i nie będzie. Nie ma też pomysłu, by walczyć z potentatami w naszych warunkach.

 

Powielamy utarte wzorce, ściągając do Olsztyna siatkarzy i piłkarzy ręcznych z zewnątrz (także z zagranicy), tworząc kontraktowe teamy i mając nadzieję, że sportowcy z importu wypruwać sobie będą żyły, żeby uszczęśliwić kibiców. Pamiętajmy, że zespoły czołówki, dysponując wielokrotnie większym budżetem, zatrudniają zawodników dużo lepszych, do tego walczących o dodatkowe bonusy, jakimi są rozgrywki o europejskie puchary. Nie mamy szans w walce ze Skrą Bełchatów, Jastrzębskim Węglem, Vive Kielce czy Wisłą Płock i trzeba się z tym pogodzić. Czy warto więc miotać się w drugim lub trzecim rzędzie rozgrywek?

Owszem warto, ale pod pewnymi warunkami. Zawsze bliższa  sercu będzie drużyna o rodowodzie olsztyńskim oczywiście ze wzmocnieniami. W warunkach współczesnego biznesu w sporcie nie musi ona walczyć o mistrzostwo. Dla niej (dla mnie również) większym sukcesem będzie utrzymanie się w lidze i będę to cenił bardziej niż złote medale szyjach  obcych mi sportowców, którzy po wypełnieniu kontraktu w Olsztynie znajdą kolejnego pracodawcę. A jest nim często przeciwnik naszego zespołu.

Jeśli mam kibicować olsztyńskiej drużynie nie wystarcza mi sama jej nazwa. Ja chcę zagrzewać do walki konkretnych ludzi, z którymi się identyfikuję, tak jak oni identyfikują się z naszym miastem, a nie są tylko sportowcami do wynajęcia. Jeśli jest to w tych czasach niemożliwe, to wolę sport może z innej półki, w którym więcej jest pozytywnych dla mnie emocji.

Bo ja nie ulegam zabiegom marketingowym obu naszych klubów, które biją pianę, gdzie się tylko da, wykorzystując każdą okazję: walentynki, mikołajki itp. by się tylko pokazać. Pokazać się trzeba przede wszystkim na boisku, bo wynik i ambicja zawodników ściągną na trybuny autentycznych kibiców z wyboru, a nie przebierańców, ulegających sugestiom wodzireja.

Pamiętajmy o jednym: ligi zawodowe zostały stworzone dla konkretnej grupy ludzi, która generuje gigantyczne pieniądze. Są to nie tylko zawodnicy, trenerzy, działacze, przepraszam nie działacze, a pracownicy zawodowych spółek. To również cała obstawa meczowa z komisarzami obserwatorami na czele. To wszystko powiązane z mediami, które też mają w tym swój interes, tworzy klan, który ze względu na wyżej wymienione okoliczności jest  mi obcy, bo więcej w tym biznesu niż sportu.

Może tak musi być, może ja myślę inaczej, ale mam do tego prawo. Mam również prawo sprzeciwić się, by tego typu twory korzystały z publicznych pieniędzy, kosztem przede wszystkim sportu młodzieżowego.

Fot. Plus Liga Piotr Sumara


 
Komentarze  
  •  
  •  
  • Odpowiedz z cytatem
  • Cytować

#11 kibic » 2012-02-17 11:09

powiem na dyscypliny stawiajmy gdzie mozna wyszkolic medaliste olimpijskiego a nie przecietnosc
0 +−

kibic

  •  
  •  
  • Odpowiedz z cytatem
  • Cytować

#10 kibic » 2012-02-17 11:07

ja pisalem nie raz ze to farsa co dzieje sie w sporcie szkoda pisac i komentowac a redaktor ma racje ale to piszemy i nic nie daje ale to sie dzieje ja zawsze bylem za malymi klubami gdzie szie szkoli dzieci a rodzice jak placili za wszystko tak bedo placic
0 +−

kibic

  •  
  •  
  • Odpowiedz z cytatem
  • Cytować

#9 marjan » 2012-02-12 16:19

Pieniądze od miasta powinny trafiać na szkolenie młodziezy obojętnie jakich dyscyplin.Jesli jakas drużyna chce występować w Ekstraklasie niech szuka sponsorów,a nie po układach wyciąga pieniądze od miasta.Piłkarze ręczni ,siatkarze dostaja od miasta duże pieniądze,które wydawane są na "gwiazdorów" którzy przyjeżdzają z reguły na rok,aby podleczyc kontuzje.Tak jest od dawna dziwne,że nikt tego nie widzi..
0 +−

marjan

  •  
  •  
  • Odpowiedz z cytatem
  • Cytować

#8 Wiesiek » 2012-02-11 17:22

Autorze,
bardzo uczony i mądry wywód.
Dodam, że jeśli jakaś dyscyplina jest mocna to niech sama zadba o swoje fundusze. Skoro jest mocna to już nie potrzebuje pomocy.

Mi w ogóle te "mocne" dyscypliny pachną pralniami pieniędzy.
0 +−

Wiesiek

  •  
  •  
  • Odpowiedz z cytatem
  • Cytować

#7 swoj » 2012-02-08 19:25

Autor jest szanowanym dziennikarzem i propagatorem sportu od lat
−1 +−

swoj

  •  
  •  
  • Odpowiedz z cytatem
  • Cytować

#6 marek » 2012-02-07 14:31

A czy szanowny autor nie jest przypadkiem administratorem serwisu Warmii??!
+1 +−

marek

  •  
  •  
  • Odpowiedz z cytatem
  • Cytować

#5 Hejter » 2012-02-07 12:42

Szczypiorniak Olsztyn? a co to jest?
0 +−

Hejter

  •  
  •  
  • Odpowiedz z cytatem
  • Cytować

#4 buahahaha » 2012-02-07 12:32

Ale mnie rozśmieszyłeś z tym Szczypiorniakie m xD
−1 +−

buahahaha

  •  
  •  
  • Odpowiedz z cytatem
  • Cytować

#3 koleś git » 2012-02-07 12:26

teraz zostały rozdane pieniądze z miasta, grubą kasę dostają tylko te wymiennie dyscypliny, a reszta ochłapy. Nie liczy się osiągnięty wynik sportowy ( punkty współzawodnictw ) tylko z jaka dyscyplinę trenujesz
0 +−

koleś git

  •  
  •  
  • Odpowiedz z cytatem
  • Cytować

#2 mp » 2012-02-07 12:06

prawde rzeczesz
+1 +−

mp

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież