Benefis Państwa Żołnierowiczów - Jak ich nie podziwiać? Email
Gimnastyka
piątek, 02 grudnia 2011 21:19

Sala kameralna Kamienicy Naujacka wypełniła się w piątkowy wieczór do ostatniego miejsca. Państwo Krystyna i Zbigniew Żołnierowiczowie mają w Olsztynie wielu przyjaciół, znajomych, którzy nie przepuścili okazji by spotkać się z parą wybitnych trenerów i sympatycznych, bezpośrednich ludzi w mniej oficjalnej formie. I ci co przyszli na pewno  nie żałowali. Było wiele anegdot, opowieści z życia, były też chwile szczególnie wzruszające, zwłaszcza, gdy do głosu doszły wychowanki – wspaniałe gimnastyczki, a dziś świetnie radzące sobie w życiu kobiety.

 

Krystyna i Zbigniew Żołnierowiczowie – ludzie, z których mieszkańcy Olsztyna są szczególnie dumni. Wspaniali i niezwykle utalentowani trenerzy gimnastyki. Ich wkład w liczne sukcesy na krajowych i zagranicznych zawodach trudno określić dziś w kilku słowach. Przez blisko pół wieku ciężkiej pracy spod ich rąk wyszło wiele wspaniałych zawodniczek, uczestniczek i medalistek Mistrzostw Polski. Niektóre z ich reprezentowały kraj w Mistrzostwach Europy i Świata, nawet w Igrzyskach Olimpijskich. Nasi bohaterowie otrzymali wiele wysokich odznaczeń sportowych i państwowych. Krystyna Żołnierowicz przez wiele lat była trenerką kadry narodowej gimnastyczek. Małżeństwo poświęciło swoje życie dla sportu. W Muzeum Sportu im. Mariana Rapackiego można podziwiać gablotę poświęconą ich nadzwyczajnym osiągnięciom.

Benefis Państwa Żołnierowiczów stał się znakomitą okazją do wspomnień,  przede wszystkim do podziękowania im za wieloletni i niezwykle owocny wkład w życie sportowe nie tylko regionu, ale i całego kraju, kontynentu, świata…

Po zasadniczej części spotkania bohaterowie wieczoru przyjmowali mnóstwo dowodów sympatii zarówno od osób ważnych w regionie i mieście: Anny Wasilewskiej – członka Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Prezydenta Olsztyna  Piotra Grzymowicza, jak i innych uczestników benefisu. Szczególnie wzruszające okazało się spotkanie po latach z gimnastyczkami różnych pokoleń. One traktowały salę treningową jak drugi dom. Tam spędzały wiele godzin, doskonaliły układy, ale też hartowały charaktery pod czujnym okiem swych trenerów-wychowawców. Byli wymagający – to prawda, ale przecież to stokrotnie się opłaciło, zaowocowało medalami największych imprez, sprawiło, że małe dziewczynki dojrzewały i wraz z sukcesami sportowymi zdobywały wiedzę, bo Żołnierowiczowie zawsze myśleli o ich przyszłości.

Kariera trenerska naszych bohaterów związana była ściśle ze Szkołą Mistrzostwa Sportowego. O tej współpracy opowiadała Alicja Rutecka – swego czasu dyrektor placówki – obecnie szefowa Departamentu Sportu Urzędu Marszałkowskiego. Więzi emocjonalne w realizacji wspólnych celów są mocne, trwają do dziś.

Życie Państwa Krystyny i Zbigniewa to niedościgniony przykład jak można poświęcić się swej pasji .Te dwa tysiące medali, które są ich dziełem sankcjonują nie tylko dokonania sportowe. Jeszcze ważniejsza jest tajemnica tych sukcesów. I jej dużą część poznaliśmy w piątkowy wieczór,

DSC02068.JPGDSC02066.JPGDSC02064.JPGDSC02063.JPGDSC02062.JPGDSC02061.JPGDSC02060.JPGDSC02055.JPGDSC02053.JPGDSC02052.JPGDSC02050.JPGDSC02046.JPGDSC02044.JPGDSC02043.JPGDSC02042.JPGDSC02041.JPGDSC02040.JPGDSC02038.JPGDSC02037.JPGDSC02036.JPGDSC02035.JPGDSC02031.JPGDSC02030.JPGDSC02029.JPGDSC02028.JPGDSC02027.JPGDSC02025.JPGDSC02024.JPGDSC02023.JPGDSC02022.JPGDSC02021.JPGDSC02018.JPGDSC02015.JPGDSC02014.JPGDSC02013.JPGDSC02012.JPGDSC02011.JPGDSC02010.JPG


 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież