|
Alfabet Poryckiego
|
|
Przesympatyczny młody człowiek. Tego świetnego siatkarza poznałem latem 2003 roku. Jeszcze nie był jeszcze zawodnikiem AZS. Przyjechał do Olsztyna na wstępne rozmowy Odwiedził nasz dom wraz ze swoją przyszłą żoną – Iwoną. Oboje znali się z moją córką, z którą Iwona studiowała na AWFiS w Gdańsku. Z Pawłem natychmiast przypadliśmy sobie do gustu. Rozmowa z nim była dla mnie, pilnego obserwatora życia sportowego, prawdziwą przyjemnością. Miałem możliwość poznania rodziców Pawła. Uważam, ze niedaleko spadło jabłko od jabłoni. Nasze rodziny spędziły kilka „imprez” towarzyskich, Paweł zawsze tryskał humorem. Wiem, że Olsztyn podobał mu się od pierwszego momentu. Jak wiem pragnie związać się z naszym miastem na dłużej, nawet po zakończeniu kariery.
|