W meczach o życie nie ma co prognozować – Ciężka przeprawa KKS-u

Fot. mon-pol płock facebook (ilustracja)

W pierwszym spotkaniu o utrzymanie się w I lidze koszykarek KKS Olsztyn pokonał w piętek (15 marca) we własnej hali Basket Aleksandrów Łódzki. 75:71 (20:22, 19:22, 17:15, 19:12). Miało być łatwo i przyjemnie, tak można było przewidywać na podstawie wyników fazy zasadniczej. Tymczasem olsztynianki wygrały z najwyższym trudem zapewniając sobie zwycięstwo dopiero w czwartej kwarcie, Najważniejsze, że prowadzimy 1:0.

KKS Olsztyn – UKS Basket SMS Aleksandrów Łódzki 75:71 (20:22, 19:22, 17:15, 19:12).

KKS Olsztyn: Joanna Markiewicz-21, Aleksandra Mońko-5, Ksenia Woźniak13, Natalia Żukowska-17, Marta Sztąberska-8, Wiktoria Bałdyga-0, Adrianna Kalinowska-7, Kamila Żukowska-4.

Zaczęło się zgodnie z oczekiwaniami. Wprawdzie pierwsze punkty zdobyły rywalki, ale riposta KKS była błyskawiczna; Celne rzuty: Marty Sztąberskiej, Kseni Woźniak i Joanny Markiewicz pozwoliły objąć prowadzenie 6:2, a za chwilę 8:3. Już układaliśmy sobie spokojny scenariusz, gdy na boisku role się odwróciły. To skazany na porażkę Basket grał staranniej i celniej rzucał. .Kwartę wygrał 22:20, ale wielkich powodów do niepokoju jeszcze nie było. Za chwilę olsztynianki przejmą inicjatywę i odskoczą na bezpieczny dystans – przewidywali kibice. Tymczasem nic się nie zmieniało. To zespół gości sprawiał lepsze wrażenie, a co gorsza powiększał dystans. W 15 minucie było już 43:26 dla Aleksandrowa, a polowa zakończyła się zwycięstwem gości różnica pięciu oczek.

Po zmianie stron KKS rozpoczął pogoń. Zmniejszył różnicę, ale nie mógł wyjść na prowadzenie. Przed czwarta kwartą było 59:56 dla Basketu. Teraz albo nigdy. Hasło rzuciła kapitan Joanna Markiewicz, która celną „trójką” wyprowadziła zespół na prowadzenie 63:61, Wprawdzie rywalki za chwilę odpowiedziały tym samym, ale widać było w grze olsztynianek coraz większą determinację. Wreszcie złamały opór przeciwniczek. Na dwie i pół minuty przed końcem KKS odskoczył na 74:69. Było już lżej na sercu, ale nerwy nas nie opuszczały. Tym bardziej, ze do kosza nic nie wpadało. Na szczęście ze strony rywalek z jednym wyjątkiem również. Ostatecznie uspokoiła nas Joanna Markiewicz wykorzystując na kilkanaście sekund przed syreną jeden z rzutów wolnych

Wszyscy odetchnęli z ulgą, ale i trochę się zmartwili, bowiem walka o utrzymanie się w I lidze na pewno się nie skończyła. Teraz jedziemy do Aleksandrowa, gdzie o drugie zwycięstwo nie będzie łatwo.. W zanadrzu jest trzeci mecz przed własną publicznością. Oby do niego nie doszło.

BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

The Best United Kingdom Bookmaker Ladbrokes Promo Code website review

Podejmij współpracę z portalem wama-sport, wspieraj nasze idee i buduj sportową przyszłość Warmii i Mazur!

Wspierają nas

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Warmińsko-Mazurskie Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych

Ośrodek Sportu i Rekreacji Olsztyn